"Ballada korporacyjna" dedykowana koledze z biurka obok. Powstała w typowym korporacyjnym open space-sie w pewien poniedziałkowy poranek po bardzo długim i męczącym weekendzie. Tytuł piosenki (Pitera) i referen nawiązuje tylko i wyłącznie do imienia rzeczonego kolegii z biurka obok tj. Piotra, a podobieństwa i zbierzności (głównie do nazwisk:) są przypadkowe i niezamierzone.
PITERA
Nie biegnę po to aby wygrać, nie biegnę po to aby schudnąć
Nie wyścig szczurów, a ucieczka, lecz uciekać nie ma gdzie
A ten neseser to wymówka, bo dorosnąć każą mi
Ale tego nie ukrywam, że nie noszę w nim nic
I żaden cel mi nie doskwiera, ja chcę zabić lidera, zabić Pitera
I nie ustąpie ani kroku, choć nie atakujesz minie
I będę chronił sowoje racje, choć nie rozumiem ich
A co naprawdę myslę, to ty naprawdę wiesz
Po alkoholu anarchiści zamknięci codzień w open space
I żaden cel nam nie doskwieram, ja chcę zabić lidera, zabić Pitera
« powrót do dyskografii