Emil z szafy
Opis:

Jest to najbardziej schizofreniczny utwór na płycie, zarówno pod względem tekstowym jak i muzycznym. Tekstowo jest to historia dzieciecego lęku przed stworzeniem, które nazywa się Emil (Emil do drewbutni), mieszka w szafie i pojawia się tylko w nocy kiedy wszyscy już śpią. Nie jest to historia wesoła gdyż Emil nie ma zbyt pozytywnych zamiarów, ale do masakry nie dochodzi. Muzycznie zwrotka ma charakter pozytywkowej melodii, a w tle dzieją się dźwięki przeróżne (producenci dali tutaj czadu), do tego dochodzi końcówka, która nadaje innym wymiar utworu i nawiązuje bezpośrednio do Iron Maiden. Tak więc schizofrenia totalna.

Tekst utworu:

Emil z szafy

Utulony i bezpieczny tak tylko Tobie wydaje się

I choć udaje, że nie widzę Ja wiem w szafie ktoś jest

Wtulony w światła korytarza, które spod lustra wkrada się

Czeka na moment gdy zaskrzypią najmniejsze z drzwi

 

Emil z szafy on żyje

Emil z szafy ma szyję

Emil z szafy jest zły

Emil z szfy ja i ty

 

I choć udaję, że nie słyszę, on mówi do mnie całą noc

A w myślach krzyczę nie możliwe i zakłada mi na głowę koc

Ściskając w rękach talizmany które mają magiczną moc

Ratuje nas lecz co się stanie gdy pewnego dnia zabierze nam je ktoś

 

Emil z szafy on żyje

Emil z szafy ma szyje

Emil z szafy jest zły

Emil z szafy ja i ty.




« powrót do dyskografii