Koncepcja utworu minimalistyczna zarówno pod względem tekstowym jak i instrumentalnym, ale jak to zwykle bywa historie proste są najbardziej złożone.
Tekst inspirowany Księgą rodzaju, z tą jednak różnicą, że cała historia stworzenia świata jest tutaj opowiedziana z persektywy Boga, który przedstawiony jest nie jako wszechmocny byt, ale jako zwyczajny ojciec przejmujący się życiem swojego syna i poprostu chce dla niego jak najlepiej. Można powiedzieć, że dorbiono w tym tekście Bogu ludzką twarz. Pomimo tego, że opowiadana historia jest powszechnie znana, to zaskakuje ze względu na prezentowany punkt widzenia. Tak więc inspiracja ma bezpośrodni związek z Biblią i w wielu elemenach do niej nawiązuje, ale porusza wątek i kontekst zwyczajności Boga, który jest przeciwieństwem świętości. I można tak bełkotać bez końca, ale niestety utwór nie jest namiętnie grany przez rozgłośnie religijne. Subiektywnie rzecz ujmując fajny kawałek.
Muzycznie miał być to jeden z tych utworów, które nie są grane przez cały zespół- był to utwór dodatkowy, którego kształt nadany będzie w studio. Z założenia miały być tylko bębenki, gitara i wokal. Dzięki "Bogu" koncepcja w trakcie realizacji uległa licznym mutacją, które sprawiły, że finalnie Nie bój się Adam ma charakter mistycznego tripu. Jest tam dużo przestrzeni i spokoju, ale kawałek ma moc.
NIE BÓJ SIE ADAM
Nie bój się Adam, ja zbuduje Ci raj
Nie bój się Adam do pomocy Ewe dam
I nie lękaj się chłopcze wszystko nawiesz sobie sam
Pamiętaj jedynie nie ufaj tym któych znasz
Ja zbuduje Ci raj, ja zbuduje Ci raj
Dlaczego boisz się Adam przecież wszystkow już masz
No nie płacz Adam po bliźnie nie zostanie ślad
I nie deneruj się Adam ja miałem tylko siedem dni
Nie bój się Adam to wszysko się śni
Ja zbuduje CI raj, zbuduje Ci raj.
« powrót do dyskografii